Kolejny raz dotyka nas zwątpienie, nadzieja i zwątpienie i nadzieja. Walczymy z remontem i ciężko nam idzie, ale zawsze to jakiś postęp.
Znacie to uczucie, kiedy coś robicie przez dwa dni, a potem i tak nie widać efektów? My już znamy. Po pracach budowlanych przyszła kolej na nasze prace wykończeniowe na parterze. Najpierw było skrobanie złuszczonej farby i gruntowanie tego co zostało. Potem było kładzenie gładzi, co okazało się nie najtrudniejszym zadaniem. Niestety następnie przyszła kolej na skrobanie tego, co spuchło i odlazło od ściany, czyli wszystko to, co było pokryte gładzią… Jednym słowem masakra! Podsumowując dwa dni pracy i półtora 25 kilogramowego worka gładzi poszło… się przejść do lasu i nigdy nie wróci.
Nie poddajemy się jednak i walczymy dalej ze skrobaniem, szpachlowaniem i wycieraniem.
Rzut oka na Dom pod Pogodnym Niebem zimową porą.
Jeszcze trzy zdjęcia z okolic naszego domu. Podczas wyprawy do sklepu i szukania drogi na skróty… przejechałem trzy razy większy dystans niż normalnie, ale było niesamowicie. Muszę to powtórzyć bez presji czasu.
#wood #hatchet #adventurelife #chest #drewno #siekiera #dompodpogodnymniebem Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Kuba Osiński (@kubao83)
<
p style=”text-align: justify;”>
Okolice #dompodpogodnymniebem #winter #zima #piekneokolicznosciprzyrody #sky #niebo #chmury #cloud Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Kuba Osiński (@kubao83)