Przyszedł czas na podsumowanie 2019 roku. Trochę inaczej niż robiłem to do tej pory. Będzie trochę muzycznie, trochę serialowo.

Muzyczne odkrycie roku

Tu kandydat jest tylko jeden… a w zasadzie dwa w jednym, choć ten rachunek nie jest taki prosty. Od początku roku Bass Astral x IgoClock Machine zdetronizowali Organka. Bass Astral x Igo zdominowali moją playlistę albumem Orell z 2017 roku, Clock Machine świetnymi Prognozami.

Przy okazji promocji albumu Clock Machine byli w Lublinie… nie mogliśmy przepuścić okazji i koncert zaliczyliśmy. Mega energia!

Album muzyczny roku

To znowu nie mogłem się zdecydować na jeden wybór. Prognozy to wybór oczywisty. Na pewno jakieś kawałki z tego albumu pojawią się na Playliście Biegowej (jak już do niej wrócę). Klimatyczno – energiczny i rockowo-elektroniczny. Nie spodziewałbym się, że może mi się podobać.

Drugi album, który najczęściej się pojawiał to album z premierą dopiero jesienią, ale wchodzi w głowę. Myślę tutaj o „Jak Malować Ogień” Natalii Przybysz. Natalia to wulkan energii, a przy okazji ma genialny głos. Tutaj również zaliczyliśmy koncert. Był inny niż Clock Machine, ale równie rewelacyjny.

Trzeci wybór to nie tyle album, co EPka. EP w wykonaniu akustycznym Dawida Podsiadło. Proste aranżacje akustyczne jego hiciorów wprowadzają bardzo pozytywny nastrój. Polecam zobaczyć klipy do tych nagrań.

Serial roku, a nawet dwa

Znowu nie mogę wybrać jednego. Pierwsza myśl to Frankie i Grace. Świetnie zagrany serial ze zwrotami akcji, których mało kto się może spodziewać. Netflix umie w seriale i to jest doskonały przykład.

Druga myśl to Kominsky Method. Poczucie humoru i gra aktorska, rewelacja! Serial opowiada o starzeniu się, o walce z nim cz też o przywyknięciu do niego. Norman grany przez Alana Arkina to postać, której nie da się nie lubić pomimo, że bez przerwy marudzi.

Rozczarowanie roku

Zdecydowanie moje bieganie. Nie wiem, co się wydarzyło. Może brak motywacji, może brak czasu, a może obie te przyczyny w jednym. Kilometrów zdecydowanie za mało, starty bez większej historii, jakoś tak byle jak. Choć z moich biegów maratońskich jestem w tym roku bardzo dumny to pozostał niedosyt. Mam nadzieję, że rok 2020 będzie lepszy w bieganiu.

Zdjęcie roku

Zdjęcie z Project52 jaki robię na MyLittleAntS.

Podsumowanie 2019 | MyLittleAntS | Chill & Love

Zaskoczenie roku

Zaskoczeniem roku jest to, że wpadłem na to, co zrobić z moją domeną www.kubaosinski.com 🙂 Po tym jak fotografię ślubną przeniosłem do Chill & Love była wolna. Od jakiegoś czasu mam tam portfolio z moją fotografią i z radością widzę, że nawet tam zaglądacie.

Powrót roku

Tu kandydat może być tylko jeden! Mój powrót na trybuny Z5 i dopingowanie żużlowców Motoru Lublin. Był ogień, zdarte gardło i wielki fan! Bo to Żółty, biały i niebieski Świat! Sezon dla Motoru bardzo udany, a będzie lepiej!

(Visited 2 times, 1 visits today)