Pamiętacie moją radość z tego, że nasz Dom pod Pogodnym Niebem nie jest zielony? 

IMG_0592Otóż nie do końca była to prawda. Zielone elementy były obecne jeszcze długo. Zielona pozostała weranda. Zielone były wszystkie jej elementy, nawet podłoga. Zieleń domu obitego drewnem była czymś co straszliwie nas irytowało. Dlatego ostatni element jaki został musiał również się zmienić.

Nadszedł czas kiedy mam urlop, więc pierwsze, co zostało zarządzone to… malowanie. Wiadomo, że jak Polak idzie na urlop to tylko po to, żeby zrobić remont. Ale serio warto było. Kasia wzięła się do roboty i pomalował impregnatem ścianki werandy. W końcu zaczęła przypominać jedną całość. Następnie przyszła pora na podłogę i elementy konstrukcyjne. Wykorzystaliśmy dobrze ciepły, wolny dzień.

Otworzyliśmy puszki z farbą, wykopaliśmy z czeluści składzika z narzędziami pędzle i caluteńki dzień pracy na powietrzu spowodował, że zieleń odeszła w niepamięć.

IMG_1308 IMG_1304 IMG_1307 IMG_1303

Zieleń została zastąpiona czekoladowym brązem. Cały dzień towarzyszyło mi dziwne uczucie. Absurd sytuacji był, aż porażający. Malowałem na brązowo drewno, które jest brązowe, ale zostało pomalowane na zielono, żeby lepiej imitowało drewno i zbliżało ludzi do lasu. Ciekawe, że teraz po naszym malowaniu właśnie weranda bardziej pasuje do domu w lesie.

Teraz pozostał już jeden malutki szczegół do przemalowania z zielnego, ale już mamy na to plan, a więc drażniący zielony wkrótce całkowicie zniknie z naszego domu.

(Visited 55 times, 1 visits today)