8 seriali, które uwielbiam cz. 3

W końcu udało się z trzecią i ostatnią(?) częścią wpisu o serialach. W tej części główna rola przypadła kryminałom. Ale znajdziecie też coś komediowego, sci-fi i sporo klasyki.

M*A*S*H

Genialny serial, który powstawał przez 11 lat. Serial to historia mobilnego szpitala polowego podczas wojny w Korei. Czasami śmieszna (przeważnie), ale porusza poważne tematy. Serial z przesłaniem antywojennym w każdej scenie.

Pakt

Kolejny serial produkcji HBO. Potwierdza się tylko to, że „potrafią w seriale”. Tym razem mroczna opowieść o spisku na styku polityki i biznesu. Główny bohater to dziennikarz śledczy, który natrafił na ten spisek. Świetna realizacji i gra Marcina Dorocińskiego. Jedyne, co mogę powiedzieć negatywnego to delikatny problem z zakończeniem.

Dempsey & Makepeace

Nieco zapomniany serial z lat osiemdziesiątych. Jest sporo czarnego humoru i nie tylko. No i spora dawka Londynu jakiego tak normalnie się nie widzi. Ostatnio natrafiłem na sezony na DVD.

Columbo

https://www.youtube.com/watch?v=aaBYlXj2Ss4

Jeden z najsłynniejszych detektywów w historii telewizji. Gość, który nie potrafił strzelać, zawsze chodził w lekko zniszczonym prochowcu z niedopalonym do końca cygarem. No i nieśmiertelny, trupowaty Peugeot 403. No i to przenikliwe: One more…

Stargate – SG1

Serial Sci-Fi, który zdobył rzeszę wiernych fanów, a świat Stargate urósł do dwóch następnych seriali Universum i Atlantis, które już mnie nie wciągnęły. Spora dawka humoru w wykonaniu Richarda Dean Andersona (czyli MacGyvera). Zastanawiające tylko to, że cały wszechświat mówi po angielsku 🙂

Castle

https://www.youtube.com/watch?v=-oy2LAwasnc

Serial, który nie odrazu mi się spodobał. Przy pierwszym kontakcie z Richardem Castlem czułem odgrzewanie „Napisała Morderstwo”, ale z biegiem czasu wciągnąłem się, a poczucie humoru tytułowego bohatera bardzo przypadło mi do gustu. Klika odcinków rozbraja nawet przy wielokrotnym oglądaniu, a scena z zombie… genialna.

True Detective

Kolejna genialna produkcja HBO. Główne role przypadły Woody’emu Harrelsonowi i Matthew McConaughey. Znakomita mroczna historia dwóch detektywów i śledztwo, które zaskakuje na każdym kroku. No i świetna piosenka tytułowa.

Black Sails

Po pierwsze to jedna z najlepszych serialowych czołówek jakie widziałem, ze znakomitą muzyką. Po drugie i główne… PIRACI!!! Fajnie zrealizowane i brutalne, ale znowu bez przesady. Dwa sezony zastanawiałem się czy mi się podoba czy jest przegadany i… dalej nie wiem. Ale z niecierpliwością czekam na sezon numer trzy.

Tata dwóch Mrów, mąż najlepszej żony, biegacz, fan siatkówki, Barcy. Fotograf ślubny