Dwa lata z #MyLittleAnt

Dzisiaj dokładnie w południe minęło dwa lata od urodzenia się Marceliny. Przez te dwa lata wydarzyło się bardzo dużo. Tak dużo jak zmieniła się sama Mrówa. Zdążyliśmy zmienić miejsce zamieszkania z miejskiego osiedla do domu na wsi.

Moja walka z własnymi oczekiwaniami na temat rodzicielstwa na razie jest udana. Czuję, że w dalszym ciągu się sprawdzam jako tata. A nawet coraz bardziej mi się to podoba. Coraz więcej rzeczy możemy zrobić wspólnie z Marceliną. W dalszym ciągu potrafi rozbroić w ułamku sekundy. Jej ciekawość Świata i fascynacja prawie wszystkim co ją otacza bardzo mnie cieszy, ale też stawia trudne zadanie, żeby to potrzymać i przez przypadek nie zdusić.

Ostatni rok to coś więcej niż tylko życie z Marceliną. To też czekanie na młodsze rodzeństwo. Już się nie mogę doczekać kolejnych zmian.

Tymczasem zapraszam Was na drugą odsłonę roku Marceliny. Pierwsza do obejrzenia tu.

Tata dwóch Mrów, mąż najlepszej żony, biegacz, fan siatkówki, Barcy. Fotograf ślubny