No i stało się. Mieszkamy na wsi. Strasznie długo to wszystko trwało, ale w końcu się udało 🙂

Miałem ten wpis napisać i opublikować ponad tydzień temu, ale wiecie… przeprowadzka rządzi się swoimi prawami i organizuje czas jak jej pasuje. Cały tydzień wozioliśmy rzeczy, które nagromadziły się przez ostatnie lata. Ich pakowanie i przenoszenie zajęło nam kilka dni i dwa baki ropy, ale o to jesteśmy. Wszyscy w komplecie na wsi.

Najpierw oprowadzę was po domu. Dla tych co czytają bloga od początku naszej przeprowadzki szok jest mniejszy, a ci, któzy są tu pierwszy raz, albo nie zagłębiali się w archiwa to nie wiedzą jak to wszystko wyglądało w poprzedniej epoce…

Część zewnętrzna

Przed
jawidz0002

Po

IMG_0870

Różnica widoczna gołym okiem. Zamiast wątpliwej urody zielonych desek mamy elewację z prawdziwego zdarzenia w eleganckim kolorze złamanej bieli. Nie ma żadnych braków w obiciu drewnem, wszystko jest przemyślane, a Dom pod pogodnym Niebem wygląda jak trzeba.

W środku


Parter

Przedremont0008remont0003 remont0006remont0008 remont0007 remont0002Po

IMG_0055 IMG_0058 IMG_0059

Zmiana dotyczyła niemal wszystkiego tylko układ pokoi został taki jaki był. Teraz mamy wszystko zrobione na nowo od ścian przez podłogi po instalacje elektryczną. Wszędobylską zieleń zastąpił biały czysty kolor, a ściany są równe bez żadnych dziur i zakrzywień.

Piętro

Przedraport0001 raport0003Po

IMG_0061 IMG_0064 IMG_0066

Najwięcej pracy trzeba było włożyć w doprowadzenie piętra do używalności. Tu nie było absloutnie nic. Teraz mamy tu trzy pokoje, garderobę(!) z której najbardziej cieszy się Kasia (ja ucieszyłbym się z takiej ja w tej reklamie) i gigantyczną łazienkę, która przez skos dachu wymaga od nas nauki chodzenia blisko ściany 🙂

Wrażenia po tym tygodniu

Pierwsze, co się rzuca w oczy i to dosłownie to mega ciemne noce. Przyzwyczajeni do oświetlenia miejskiego, przy zgaszonych światłach nocą nie jesteśmy w stanie odnaleźć nawet MyLittleAnt w łóżeczku obok. Kolejną rzeczą, którą zauważyłem przez ten tydzień to, że po wsi ludzie również biegają! Na razie napotkałem tylko jedną parę, ale myślę, że z biegiem czasu spotkam więcej amatorów biegania. Ścieżki biegowe już mam opracowane w trzech wariantach, żeby się nie nudziło, ale bieganie to temat na osobny wpis. Jeszcze nie bardzo jest czas na chłonięcie atmosfery mieszkania na wsi, bo ciągle jest coś do rozpakowania, coś do przeniesienie czy zamontowania. Na takie wrażenia z prawdziwego zdarzenia musicie poczekać jeszcze chwilę, aż się ogarniemy z mieszkaniem.

Dojazdy

Mamy za sobą kilka dojazdów rano do pracy. Droga zajmuje nam około 25 minut więc szybciej niż niektórym przez miasto. Na razie uniknęliśmy porannych korków, więc nie możemy narzekać. Mam nadzieje, że tak również będzie jak zacznie się szkoła i nasza droga się nie wydłuży, bo jeszcze wcześniejsze wstawanie mnie wykończy 🙂

(Visited 5 times, 1 visits today)