Za 30 dni 3. PZU Maraton Lubelski

3. PZU Maraton Lubelski już za ledwie 30 dni. Miesiąc do startu to już czas ostatnich szlifów formy. Bardziej to czas utrzymania formy, bo na wypracowanie jej czasu zaczyna brakować. 

Koniec marca to był sprawdzian dyspozycji i możliwości w biegu na dystansie połowę krótszym niż maraton. Warszawski bieg pokazał, że możliwości pokonania trasy w całkiem dobrym tempie mam. Teraz tylko pozostaje liczyć, że formę utrzymam do 10 maja. Wiadomo, że bieg w półmaratonie nie bieg maratoński, ale daje obraz tego w jakim punkcie przygotowań do maratonu się jest. Bieganie po Warszawie też różni się od biegania po Lublinie. Warszawa to równina, a jak znajdziesz małą górkę to od razu gra wielki podbieg i jest niezwykle wymagający.

W ciągu najbliższych 30 dni w planie mam jeden długi (taki bardziej długi) bieg około 25-30 km, jeden około 20 kilometrowy i jeden start, w ostatniej  w tegorocznym cyklu, 4 dysze do maratonu. Długie wybieganie oczywiście tempem zbliżonym do tempa jakie będę chciał utrzymać podczas startu, czyli w okolicach 5’34″/km. Start w Czwartej Dysze do Maratonu to będzie walka o życiówkę, czyli o czas lepszy niż 42’11”. Będzie ciężko, ale myślę, że dam radę.

Nastrój na 30 dni przed jest całkiem optymistyczny. Po 10. PZU Półmaratonie Warszawskim mam pewność, że maraton w Lublinie to będzie fajny start z jasnym celem. Celem na ten bieg jest pokonanie trasy biegiem. Bez najmniejszych przestojów na marsz. Jeśli uda się wyeliminować marsz ze sposobu pokonania trasy biegu to uda się osiągnąć super czas. Przynajmniej zadowalający mnie czas.

Już się nie mogę doczekać tego biegu. Emocji na starcie, wsparcia kibiców wzdłuż trasy i gorącego dopingu na kilkaset metrów przed metą. Czekam na ten start z bardzo dużą niecierpliwością, bo chciałbym, żeby 5 maraton w mojej karierze biegacza był szczególny, żebym zrealizował swoje marzenia o pokonaniu tej trasy bez chwili słabości. Chciałbym, żeby medal, który dostanę na mecie był tym, który będzie z wiązany z biegiem, który będę zawsze pamiętał.

3 PZU Maraton Lubelski

No i jeszcze podgląd trasy dla tych, którzy jeszcze się z nią nie zapoznali, a dla tych, którzy się nie zapisali: Macie jeszcze szansę!! Zapisy dostępne -> tu.

Dołącz do Newslettera
Tata dwóch Mrów, mąż najlepszej żony, biegacz, fan siatkówki, Barcy. Fotograf ślubny

Dodaj komentarz