4 zasady, które umarły szybciej niż je sformułowałem

Wiele razy słyszałem, że jak człowiek stosuje się własnych zasad to jest mu łatwiej żyć. Zasady typu nie gadam o polityce czy karmię psa tylko prawą ręką. Wszyscy kierujemy się zasadami, bo inaczej człowiek by zwariował. Jak jesteś bardzo uporządkowany to zaczynasz numerować zasady jak Leroy Jethro Gibbs.

Każdy z Was na pewno ma takie zasady, które umarły jeszcze za nim zdążyliście je sformułować. Oto moja lista zasad.

Rule #1: Pies nie śpi w łóżku

Tylko, że pies nie zna się na zasadach i pierwsze, co zrobił wpakował się do łóżka i tam już został. To była głupia zasada, której nie było opcji wyegzekwować, bo i niby po co. Byłoby zimniej w nogi.

Zasada10001Rhodesian Ridgeback

Rule #2: Dziecku nie będzie jadło czekolady

Ta jasne. A Ziemia przestanie się kręcić. Dziecku będzie jeść czekoladę, bo czekolada jest dla dzieci. I dla policzka Dziecku. I dla narzuty. I dla koszuli mamy. I dla spodni taty. I dla psa. I dla kotów. Czekolada służy do tego, żeby Dziecku miało trochę ciemniejszą karnację.

Zasada20001

Rule #3: Koty nie będą siedziały na stole

No i tutaj można pęknąć ze śmiechu. Jak kotu to wytłumaczyć? Dlaczego kot nie powinien wchodzić na stół? Bo tam się je! a dlaczego kot i tak wejdzie na ten stół? Bo tam się je. Nie ma sposobu, dlatego kot jest na stole szybciej niż pies w łóżku. Nie ma opcji, żeby było inaczej, bo kot to władca świata, a jego tronem jest właśnie stół. No chyba, że jeszcze fotel, przewijak, fotelik Marcikowy, kolana, parapet, krzesło, zmywarka, doniczka, wózek…

MarcyEFS0001heatanimals0001Zasada30001IMG_0105 IMG_0603 IMG_1083holiday0019

Rule #4: Nie rób czegokolwiek, co jest wbrew tobie

Zasada dobra dla biegacza. Umysł mówi, że w deszcz się nie wychodzi z domu. Ciało mówi, że nie lubi marznąć na tym deszczu. Jednak wychodzisz z domu wbrew swojemu ciału i umysłowi i biegasz. Kolejna zasada, która niby ma ułatwiać życie, a bieganie sprawia, że traktujesz przeciwności jako wyzwanie.

Broda mi zamarzła #lublin #running #frozen #nikeplus

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Kuba Osiński (@kubao83)

Rule #5: Winna jest zawsze żona

Innych nie będzie, bo żona czyta 🙂

A wy macie jakieś zasady, które odeszły zanim je wprowadziliście?

Tata dwóch Mrów, mąż najlepszej żony, biegacz, fan siatkówki, Barcy. Fotograf ślubny

16 Comments

  1. Ja, osoba wielce niekonsekwentna w tym przypadku odczuwam dumę: mój pies nie śpi z nami w łóżku (a jest yorkiem, więc miałby bardzo ochotę), nie mam kota, ale wiem, że kocia sierść w garnkach jest dla mnie nie do przejścia i tu również byłabym konsekwentna. Mój maluch ma 9 miesięcy i póki co cukru i soli nie zaznał, jednak, ponieważ ma matkę cukroholiczkę zapewne kiedyś przyjdzie ten moment kiedy razem wysmarujemy się czekoladą. Z tym nierobieniem rzeczy wbrew sobie jest ciężko ponieważ do pewnych czynności jesteśmy zobligowani po części również przez odpowiedzialność jaka na nas spoczywa jako na małżonkach, rodzicach, pracownikach itp. Żony nie posiadam, ale wiem, że czasami mężczyźni też są zawodni.

  2. Pingback: APKBucket
  3. Pingback: android apps
  4. Pingback: Denver Uber
  5. Pingback: kid fights on bus
  6. Pingback: find out here
  7. Pingback: basement
  8. Pingback: more
  9. Pingback: trumpforchildren
  10. Pod wszystkimi tymi punktami mogę się podpisać 😉 Chociaż jeśli chodzi o czekoladę – udało mi się przewalczyć, że do 2. roku życia nie jedli. Wspomagała mnie w wytrwałości solidna alergia pokarmowa 😉

Dodaj komentarz