W niedzielę 16.11. będzie emitowany ostatni odcinek serialu produkcji HBO, Wataha. Moje spostrzeżenia na temat tego serialu piszę dopiero przed ostatnim odcinkiem, bo wcześniej nie byłem w stanie ogarnąć tego, co oglądam i na co czekam już od 6 niedziel.

Miejsce akcji

Lepszego miejsca dla serialu niż Bieszczady, chyba nie można było wybrać. Moje miejsce na ziemi i miejsce do którego wzdycham za każdym razem jak widzę pojedyncze zdjęcia czy ujęcia filmowe. Pokazane w Watasze miejsca powodują, że czuję zapach gór pomimo, że znajduję się ponad 300 km od nich.

Zdjęcia

Jak można to robić ludziom, którzy tęsknią za górami?!?! Genialne ujęcia, które pokazują piękno Bieszczad. Nie jestem w stanie nic więcej napisać nie popadając w jakiś głupi zachwyt.

Scenariusz

Wataha jest jednym z najlepszych kryminałów polskiej produkcji jakie widziałem od 07 zgłoś się, Ekstradycji i Pitbula. Akcja jest na tyle zawiła i na tyle skomplikowana, że można podejrzewać wszystkich bohaterów o wszystko. Na koniec każdego odcinka już ci się wydaje, że wiesz o co chodzi i z dumą możesz się tym pochwalić, a następny odcinek pokazuje, że jednak jest całkowicie inaczej. Historia jest opowiedziana genialnie i trzyma w napięciu od pierwszego odcinka do ostatniego.

Bohaterowie

Bohaterowie serialu to nie tylko członkowie Watahy (elitarnej grupy Strażników Granicznych z Ustrzyk Górnych), ale przemytnicy, policjanci i ludzie gór. Każdy z bohaterów ma jakieś tajemnice, które nawet nie zostaną ujawnione w finałowym odcinku (przynajmniej tak podejrzewam), bo zwyczajnie 45 minutowy odcinek jest za krótki. O każdym bohaterze zostało coś przemilczane, a na wyjaśnienie wszystkich grzechów i historii będziemy chyba musieli poczekać do kolejnej serii…

Realizacja

Producenci z HBO potrafią robić porządne produkcje. Tak było przy okazji uwielbianej przeze mnie Band of Brothers czy True Detective i tak jest teraz w przypadku Watahy. Realizacja serialu stoi na bardzo wysokim poziomie. Odpowiednia ilość mroku połączona z muzyką trzymającą w napięciu i bardzo dobrą grą aktorską to recepta na sukces jakiego w polskiej telewizji dawno nie było.  Kasia Admik to chyba gwarant udanej produkcji.

Czekam z niecierpliwością na 20:10 w niedzielę, żeby zobaczyć jak zakończy się ten serial. Mam nadzieję, że twórcy podejmą wyzwanie i zrealizują kolejną serię, bo naprawdę w zaprezentowanych odcinkach pokazali wielki talent. No chyba, że ostatni odcinek wykluczy możliwość zrealizowania kolejnych serii.

Ciekawe jak Wataha zostanie odebrana w innych krajach, bo emisja ma być w 15 innych krajach.

Polecam obejrzeć, warto. A wy co sądzicie o tej produkcji?

(Visited 1 times, 1 visits today)