Czekałem na napisanie takiego wpisu od 2 lat. No i zdechła moja obietnica nie biegania do końca maja! Ale takiej prośbie się nie odmawia!

Kilka dni temu, żona pyta mnie: „Pójdziesz ze mną pobiegać w weekend tak jak się biega na początku?”. To będą najlepsze treningi 🙂 Pierwszy trening to ledwie 1,7 km, ale od czegoś trzeba zacząć. Jestem z niej bardzo dumny (znowu). Mam nadzieje, że wytrwa. 4 dycha następnego cyklu jest nasza.  No i teraz mogę napisać bez żadnych konsekwencji: Biegaczki są sexy 🙂

(Visited 1 times, 1 visits today)