Zakładamy domową hodowlę kur

1 Komentarz

Przyszedł taki moment w życiu tego bloga, że mogę opublikować pierwszy gościnny wpis jaki zostanie tutaj opublikowany. Kategoria Dom pod Pogodnym Niebem dawno nie dostała nowego wpisu, a temat jaki się trafił idealnie tu pasuje. Zapraszam Was na kilka wskazówek jak założyć swoją własną hodowlę kur jaki przygotowała Julia Piwowarczyk z Wygodna Dieta.

Miejskie życie, choć wygodne, ostatnimi czasy stało się męczące i niezbyt zdrowe. Pękające w szwach ulice, permanentny brak wolnych miejsc do parkowania, smog i hałas „wyganiają” z miasta. A we własnym przydomowym ogrodzie, oprócz grządek, można wygospodarować miejsce na niewielki kurnik. Jajka od własnych kur są przecież zdrowsze i smaczniejsze od fermowych. Jak się zabrać za minihodowlę niosek?

Budowa kurnika

Wielkość kurnika ustalamy w zależności od planowanej wielkości hodowli. Jeden metr kwadratowy powierzchni powinien przypadać na maksimum dwie kury. Jest to ważne zwłaszcza zimą, kiedy ptaki spędzają niemal cały czas w pomieszczeniu i muszą mieć odpowiednią przestrzeń.  Kurnik stawiamy w miejscu, gdzie poziom wody gruntowej nie jest wyższy niż 1 metr od podłoża. Wylewamy fundament, a podłogę kładziemy około 30 cm nad powierzchnią gruntu. Drzwi wejściowe powinny znajdować się od strony wschodniej.

Na ściany przydomowego kurnika najlepiej nadają się oheblowane deski. Ścianę budujemy z dwóch warstw, pomiędzy którymi umieszczamy izolację z wełny mineralnej lub styropianu. Deski wewnętrzne muszą być zakonserwowane w taki sposób, aby można było je łatwo czyścić i dezynfekować, a jednocześnie żeby preparat konserwujący był nieszkodliwy dla kur. Dach (jedno- lub dwuspadowy) kryjemy drewnem, dachówką lub PCV, a pod nim montujemy rynnę. Okna i drzwi uszczelniamy i docieplamy. Taki kurnik nie wymaga dodatkowego ogrzewania; musi ono być jednak zainstalowane w pomieszczeniu do odchowu kurcząt, które początkowo potrzebują temperatury około 300C. Bardzo ważna jest wentylacja, wystarczy okno z otwieranym lufcikiem. Należy go odpowiednio zabezpieczyć, np. gęstą siatką, aby uniemożliwić drapieżnikom dostanie się do kurnika. Nie wolno też dopuszczać do przeciągów.

Okno powinno zapewniać jak najdłuższy dostęp światła słonecznego, które stymuluje produkcję witaminy D i działa bakteriobójczo. Wymiar okna dostosowujemy do powierzchni kurnika (1/3 metrażu), a umieszczamy je od wschodu lub południowego wschodu. Instalujemy też oświetlenie sztuczne (3W na jeden metr kwadratowy), aby kury nie przestały się nieść w okresie zimowym.

Wybieg powinien mieć powierzchnię odpowiednią do wielkości stada, minimum 4 m2 na nioskę. Oczywiście może być większy. Ogradzamy go siatką z drutu ocynkowanego, z powłoką z PCV, z sześciokątnymi oczkami o wielkości maksymalnej 1,5 x 2,5 cm. 

Wyposażenie

Na ściółkę najlepsze są wióry drewniane lub trociny z piaskiem. Ściółkę trzeba regularnie sprzątać z odchodów i okresowo całkowicie wymieniać. Grzędy wykonujemy z żerdzi drewnianych, gładko oheblowanych. Ich przekrój najczęściej jest okrągły, choć wygodniejsze dla kur są grzędy o przekroju prostokątnym. Średnica okrągłej powinna wynosić około 4 cm, szerokość prostokątnej około 5,5 cm (krótszy bok około 4 cm, szerokość w poziomie). Grzędy należy zamocować na wysokości minimum 15 cm, ale poniżej 1 metra, najlepiej na jednym poziomie. Pod grzędą warto umieścić łatwe do zdejmowania i mycia plastikowe płyty na odchody.

Gniazda urządzamy w ciemniejszym kącie, w drewnianych skrzynkach o wymiarach minimum 30 x 40 x 30 cm i wykładamy sianem, które w miarę potrzeby zmieniamy. Jedno gniazdo przypada na 3-4 kury.

Do karmienia i pojenia najlepiej kupić pojemniki cylindryczne z automatycznym uzupełnianiem, które możemy sami regulować. Mają one tę przewagę nad innymi, że kury nie mogą do nich wchodzić i zanieczyszczać paszy i wody ani ich przewracać.  Jedno poidło cylindryczne (10 litrów pojemności) przeznaczamy dla 10 kur, a karmidło – 8 cm na 1 nioskę.

Popularne rasy kur

Zakładając, że główną korzyścią z przydomowej hodowli kur mają być jajka, przy doborze ras stosujemy kryterium nieśności. Jednocześnie kury powinny być niezbyt wymagające pod względem warunków bytowych, odporne na choroby i zdolne do samodzielnego szukania pokarmu (grzebania).

Hodowla kur

Najczęściej hodowaną w przydomowych kurnikach rasą jest karmazyn. Jest to rasa ogólnoużytkowa, o brązowym upierzeniu. Jaja są duże (około 60 g), brązowawe. Nieśność wynosi około 180 jaj rocznie. Podobnymi cechami użytkowymi odznacza się biało upierzona, z czarnym ogonem i szyją rasa sussex. Chętnie hodowane są kury rasy polskiej – zielononóżki; mimo że ich nieśność jest niższa (około 160 jaj rocznie), a jaja stosunkowo niewielkie, cena jednego jaja zielononóżki osiąga nawet 1,80 zł za sztukę. Jaja są charakterystyczne, podłużne, zawsze w kolorze kremowym. Kwoka zielononóżki uchodzi za najlepszą matkę wśród wszystkich ras kur.

Uwaga: nie kupujemy niosek bezpośrednio z kurzych ferm! Są one chowane w zamknięciu, nieprzystosowane do przebywania na zewnątrz, zatem nie są odporne na warunki atmosferyczne i brak światła, mają też wysokie wymagania pokarmowe. 

Żywienie

Właściwe żywienie kur zapewnia ich dobrą kondycję i wysoką nieśność. Pasza musi być zatem zbilansowana i smaczna. Podajemy ją w formie rozdrobnionej. Najlepsze, bo nie wymagające suplementacji, są pasze pełnoporcjowe, sprzedawane w postaci kruszonki lub granulek, chętnie pobieranych przez kury. W chowie przydomowym stosuje się też mieszanki zbożowe. Nioskom można też podawać gotowane ziemniaki (bez soli!), startą marchew i buraki – wówczas żółtka jaj będą ciemniejsze. Należy na wybiegu wysiać trawę, aby ptaki mogły ją swobodnie skubać. Nie podajemy śruty rzepakowej ani paszy zawierającej mączkę rybną, gdyż pogarszają one zapach i smak jaj. Dawkowanie paszy zwiększamy w początkowym okresie nieśności i podczas pierzenia.

Autor: Julia Piwowarczyk, dietetyk w firmie Wygodna Dieta.