#BiegamDobrze – Mission Accomplished

Brak komentarzy
40. PZU Maraton Warszawski - #BiegamDobrze

Dokładnie 30 grudnia wystartowałem ze zbiórką dla WWF w akcji #biegamdobrze przed 40. PZU Maratonem Warszawskim. Złożeniem minimum było osiągniecie 350 PLN, co dawało pakiet startowy dla mnie, a WWF ma biegacza na starcie. Celem dodatkowym w tej zbiórce był pułap 400 PLN. Obiecałem, że jak osiągnę cel dodatkowy to biegnę w Maratonie Warszawskim boso.

Po Maratonie Lubelskim, który pokonałem boso napisałem:

Bieganie boso jest pełne wrażeń. Zaskoczę Was… głównie pozytywnych. Zaczyna się od podziwu innych biegaczy i kibiców, że jest się wytrwałym. Kibice bardzo mnie wspierali. Jestem Wam wszystkim wdzięczny za taki doping! Jestem z siebie bardzo dumny, że się nie poddałem, serio. Stopy są lekko otarte, nie mam żadnych ran. Nawet łydki mniej mnie bolą niż po pierwszych bosych treningach, ale… chyba tego nie powtórzę. Raz wystarczy.

I miałem cichą nadzieje, że osiągnę cel podstawowy i jak będę siedział cicho to pobiegnę w Warszawie na spokojnie i powalczę o osiągnięcie 3h45′ lub lepiej. 20 maja dzięki Waszym wpłatom osiągnąłem cel minimum i został mi wyznaczony numer 17510. Po tym jak ten cel zrealizowałem, oprócz grafiki na blogu nie specjalnie nagłaśniałem temat zbiórki. Pod koniec czerwca jednak zaczęło mi chodzić po głowie, że Maraton Warszawski też trzeba pokonać boso, bo od tego zaczęła się przecież ta zbiórka. Napisałem post na FanPage’u i… poprosiłem o pomoc KOTy.

5 lipca zbiórka osiągnęła zakładane 400 PLN

40. PZU Maraton Warszawski - #BiegamDobrze

A to oznacza, że 30 września 40. PZU Maraton Warszawski będę biegł boso od startu do mety.

Chciałbym bardzo podziękować:

Kasi – mojej kuzynce
Kasi – mojej siostrze
Piotrkowi  z Turlam się Team- mojemu towarzyszowi w kilku w biegach i motywatorowi w kryzysie 😉
Gosi i jej spółce
Szoszce
Marcie, co lubi wilki
Zwierzakom z gór
Danucie – mojej cioci
Biegaczowi (mam nadzieje zobaczymy się na starcie, kimkolwiek jesteś)
KlaudiiJustynie z KOTów

To, że zbiórka osiągnęła oczekiwany poziom nie oznacza, że się skończyła! Wilki i inne dzikie zwierzaki potrzebują mojego i Waszego wsparcie cały czas. Jeśli chcecie wesprzeć tą akcję to link do niej znajdziecie o tutaj o.

Będę starał się przygotować do tego biegu najlepiej jak mogę i mam nadzieję, że wynik z Lublina będzie w Warszawie poprawiony. Do tego będzie potrzebne też wsparcie kibiców na trasie biegu do czego już dzisiaj mocno zachęcam i o co bardzo proszę!