140 dni do startu 5. Maratonu Lubelskiego to doskonały czas na start do przygotowań do tego biegu. Tak na serio. Rozpoczynam akcję rewanż!

Maraton Lubelski – rewanż

Po ostatnim Maratonie Lubelskim myślałem, że bieganie nie jest dla mnie. Okazało się, że nie dla mnie były buty, które kupiłem i męczyły mnie potworne skurcze. Teraz wiem jak uniknąć takiego błędu.

Maraton Lubelski – Rewanż to będzie cotygodniowy cykl wpisów podsumowujący tydzień w przygotowaniach. Nie spodziewajcie się jednak recepty na super przygotowania, genialnego planu treningowego czy jakichś innych biegowych cudów. Możecie się spodziewać, tego, że będę się z Wami dzielił moimi treningami, kilometrażem, żebyście mogli śledzić postępy.

Dlaczego rewanż? Bo to od tego startu zaczął się największy kryzys w moim bieganiu. Chcę przełamać złą passę i skopać tyłek trasie lubelskiego maratonu.

Poziom startu

Po katastrofie biegowej roku 2016 i praktycznie samych porażkach pora na nowy początek. Muszę się przyznać bez bicia, że jesień to nie był mój czas na bieganie. Potrzebowałem chyba odpoczynku i od Maratonu Warszawskiego moje bieganie to zdecydowanie epizody, a nie prawdziwe treningi. Całe szczęście jest jeszcze trening Crossfitowy, który pozwala na utrzymanie formy, więc nie startuje od całkowitego zastania, wręcz przeciwnie.

Początek przygotowań będzie się opierał o krótkie przebieżki w spokojnym tempie, bez szaleństw. Nie mam zamiaru zrazić się na samym starcie.  Postanowiłem, że będą to przygotowania do maratonu, który będzie początkiem reszty mojego biegania. Będzie mniej spiny, więcej funu jak na początku mojej przygody z bieganiem.

Plan na następny tydzień

Na najbliższy tydzień planuję trzy, może nawet cztery treningi biegowe. Krótkie, ale będą bardzo dla mnie ważne. Nie planuję przebiec więcej niż 10km na każdym, ale to pozwoli mi złapać rytm, którego potrzebuję do odbudowy formy biegowej.

Oprócz treningów biegowych planuję dwa treningi Crossfitowe, które znając życia będą dużo bardziej intensywne niż moje bieganie… przez najbliższe miesiące.

Trzymajcie kciuki!

#MLrewanż

(Visited 1 times, 1 visits today)