Osiemnasta Dycha do Maratonu przeszła do historii. Dzisiaj biegłem po raz ostatni w zawodach w tym roku, chciałem zakończyć ten najgorszy rok startów w moim życiu z jakimś pozytywnym akcentem. Na bieg założyłem nawet wyjątkowo koszulkę z pierwszego Maratonu Lubelskiego dla podkreślenia, że był to ciężki rok tak jak ciężki był ten maraton.

Dycha do Maratonu

Pogoda

Dzisiaj była idealna pogoda do bicia rekordów. Było sucho, niezbyt ciepło około 10°C, bezwietrznie i sucho.

Trasa

Grafika pochodzi ze strony organizatora www.maraton.lublin.pl
Grafika pochodzi ze strony organizatora www.maraton.lublin.pl

Jedna z fajniejszych tras w cyklu. Wykorzystanie Areny Lublin jako lokalizację startu i mety to znakomity pomysł. Trasa dość szybka, ale oczywiście jak to w Lublinie nie pozbawiona solidnych podbiegów. Długie proste pozwalały na uniknięcie problemów z dużą ilością biegaczy.

Bieg

Selfie przed startem jest. Zaraz biegniemy #lublin #running #10k #dychadomaratonu #bieganie

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Kuba Osiński (@kuba.osinski)

Ustawianie się biegaczy na starcie niestety obyło się bez oznaczeń stref startowych, dopiero po kilku minutach pojawili się wolontariusze z tabliczkami. A ja po raz pierwszy w życiu stawiłem się dokładni w miejscu w którym chciałem i to bez pomocy stref czasowych.

Po wystrzale startera pobiegliśmy w okół Areny w sporym ścisku, ale obyło się bez większych problemów. Stawka z biegu na bieg coraz później się rozciąga, ale szybko złapałem rytm biegu z tempem około 4’35″/km, dzisiaj szybciej nie byłem gotowy biec. Najpierw długa prosta ulicą Krochmalną przez dwa kilometry trzymałem się większej grupy. Kolejne półtora kilometra to bieg trasą maratonu al. Jana Pawła II tu się zrobiło trochę luźniej i łatwiej było biec. Tempo biegu spadło dopiero na ulicy filaretów, bo tam był potężny podbieg. Zaraz po nim zaczął się szybki odcinek biegu w dół ulicą Zana i Nadbystrzycką, tam moje tempo wróciło do poziomy 4’30″/km. Po rozpoczęciu 8 km kolejny duży zbiegi spore przyspieszeni biegu, chciałem jak najwięcej zyskać przed ostatnim podbiegiem na trasie i finiszem. Wbiegając na stadion chciałem zmieścić się w czasie poniżej 47 minut i… udało się.

Medal mam. Wynik bez szału, bo go nie mogło być. Ale 18 dycha za mną! #bieganie #dychadomaratonu #10k #running #lublin #medal

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Kuba Osiński (@kuba.osinski)

Wynik

Wynik to kwesta drugorzędna dzisiaj, ale jednak miarodajna. Nie miałem ciśnienia na wynik, bo forma jest daleka od ideału, a treningów od maratonu było ledwie kilka. Na zegarze w momencie przekraczanie mety widniało 47’21”, ale czas netto był lepszy 🙂

Czas Brutto: 47’21”
Czas Netto: 46’31”
Miejsce w kat. Open: 420
Miejsce w kat. M30: 153

Oficjalne wyniki do pobrania tutaj.

Dycha do Maratonu

Wrażenia

Traktowałem ten bieg jako start na zaliczenie, nie miałem na celu ścigania się z czasem. Wynik znowu nie powalający, ale mnie bardzo ucieszył sam bieg. Biegło mi się spokojnie bez większych kryzysów, szarpania i problemów. Co jest bardzo dobrym znakiem przed powrotem do walki o powrót do formy przed wiosną.

Organizacyjnie mam wrażenie, został zrobiony postęp. Moje odczucia zwiazane z dzisiajszym biegiem było takie, że nie napotkałem się z żadną niebezpieczną sytuacją związaną z ruchem samochodowym, ani pieszymi. Zabezpiecznie trasy stało na wysokim poziomie. Idziemy w dobrą stronę.

Dzięki wolontariuszom i Policjantom za to, że znowu podczas biegania czułem się bezpiecznie.

A no i oczywiście gratulacje znakomitego rekordu frekwencji dla organizatorów. Ciśniemy! Mam nadzieję, że 20 dycha będzie rekordowa dla mnie i dla Was.

Jakieś życiówki? Wiem, że tak, chwalcie się!

(Visited 1 times, 1 visits today)