Słuchając dzisiaj w drodze do pracy jednej z rozgłośni radiowych natknąłem się na materiał o urlopach dla rodziców i ich nowych zasadach. Zaciekawiło mnie to, bo jak wiecie wktórce urodzi się Leonard i będziemy razem z żoną korzystać z takiego urlopu. Warunki takiego świadczenia nie zmieniły się jakoś drastycznie i dalej jest to fantastyczna sprawa. Móc spędzić czas z dziećmi bez myślenia o pracy, bez wstawania skoro świt i szykowania się do wyjścia. Czekam na to bardzo.

Co mnie w tym materiale zasmuciło to podejście jakie zaprezentowała pani psycholog. Pani przedstawiła korzyści z rocznego urlopu rodzicielskiego w sposób, który mnie, tacie nie specjalnie się spodobał. Mianowicie pani psycholog zasugerowała, że bliskość mam i dzieci jest ważna, bo to mama może zauważyć każdą zmianę, chodziło głównie o taką niepokojącą, chorobową. Mama i tylko mama. Gdzie jest miejsce taty? Dlaczego w radio i to tym publicznym, bo to publiczne było, przedstawiono sprawę z pominięciem ojców? Trochę to smutne, bo coraz częściej spotykane jest, że to właśnie tata zostaje w domu z dziećmi. Przecież tata to taki sam dobry materiał na rodzica jak mama.

Cały materiał na szczęście podkreślał, że to właśnie duży zysk dla ojców, bo mogą spędzić czas z rodziną, a nowość w tej odsłonie urlopu rodzicielskiego polega na tym, że urlop może się pokrywać u obojga rodziców, co z pewnością bardzo ułatwi życie z małym dzieckiem. Jeden zgrzyt w materiale, który ma tak pozytywne przesłanie zainspirował mnie do napisania tej notki.

Powinno się promować możliwość spędzenia czasu z dziećmi przez ojców, my też chcemy aktywnie uczestniczyć w dorastaniu naszych dzieci i nie chcemy być spychani na boczny tor!

Od urodzenia się Marceliny staram się uczestniczyć w każdej czynności jaką ona wykonuje. Zawsze cierpię jak nie chce, żebym jej czytała czy ją przewijał, bo woli, żeby to mama zrobiła, bo mama jest cały dzień z nią, a ja jestem tylko wieczorem. Na takim urlopie będę mógł i przede wszystkim będę chciał nadrobić stracony czas i zbudować silną więź z małym Leonardem.

(Visited 1 times, 1 visits today)