Najczęściej zadawane pytanie biegaczom przez nie biegających. Po co Ci to? Męczysz się, a nic z tego nie wynika. Otóż wynika. Jest wiele powodów dla których warto biegać.

Dla samopoczucia

Uprawianie aktywnie sportu pozwala na bardzo dobre poznanie swojego organizmu. Teraz dokładnie wiem czego mi potrzeba, moja kondycja nigdy nie była lepsza, a i chęć pracy nad sobą jest wyższa. Odkąd biegam jedyne co mi dolega to ból kolana po maratonie i alergia. Zacząłem się bardziej racjonalnie odżywiać, a to powoduje, że lepiej się czuję.

Dla kontaktów ze społecznością

Bieganie pozwala na poznanie ludzi, którzy mają tą samą wariację, co ja. Nie mówię, że od razu mam nowych przyjaciół, ale biegacze to otwarta na nowych ludzi grupa i nawet stojąc na światłach zamienimy kilka słów. „Co tam, jak tam, ile biegniesz, ile Ci zostało, czego słuchasz?” Obowiązkowe dla mnie pozdrowienie biegacza biegnącego z przeciwnej strony też pokazuje, że trzymamy się razem. Bieganie w zawodach zarówno w biegach na 10 km jaki i biegach maratońskich pozwala na zawarcie nowych znajomości czy poznania doświadczeń innych biegaczy. Sam nigdy bym o to siebie nie podejrzewał, ale czekam na bieg w maratonie nie dlatego, że bieganie sprawia przyjemność (bieg w maratonie to jest mordęga, a nie przyjemność), ale dlatego, że mogę pogadać z podobnymi do mnie wariatami bez wyrzutów sumienia, że rozmowa o bieganiu może ich nie interesować 🙂 Na mecie każdego biegu można porozmawiać z ludźmi powymieniać się wynikami, podziękować za wspólny bieg.

Dla sprawdzenia siebie

Myślę tutaj głównie o startach. Podczas zawodów motywacja jest jeszcze większa, zawsze gonisz tego przed tobą i uciekasz przed tym, co cię goni. Wyniki same się robią. Mój cel w biegach maratońskich to przebiec cały dystans, bez marszu. Jak to mi się uda to złamię te 4h.

Dla oczyszczenia głowy

Podczas samotnego biegu mam w głowie tylko mijające kilometry i muzykę. Nie mam czasu na myślenie o problemach, a nawet jak przejdzie mi przez głowę jakiś to zaraz będzie rozwiązany albo wypocony. Właśnie podczas biegania powstał pomysł na bloga, to podczas biegania przeżywałem newsa o Marcelinie (wtedy jeszcze bezimiennej), to podczas biegania pozbywam się wszelkich zmartwień.

Dla wiary w siebie

Bieganie pokazało mi, że tak naprawdę jestem w stanie zrobić bardzo wiele. Troszkę ponad 2 lata temu na początku mojej przygody z bieganiem sukcesem było przebiegnięcie 2,5 km. Dziś mając w nogach 3 maratony i ponad 2500 km wiem, że nie ma ograniczeń. Pracą nad sobą jestem w stanie zrobić wszystko, a to daje mi pewność siebie, której przez 29 lat nie miałem.

(Visited 1 times, 1 visits today)